Skull Tales: Full Sail! – Jak zostać królem siedmiu mórz

skull-tales-full-sail-main

Korwety. Armaty. Szable. Kapelusze. Skarby. Złoto. Tajemnice i wielka sława. Jeżeli jakiś temat gier wywołuje u mnie dreszcz ekscytacji to są to bez wątpienia piraci. Pewnie, dark fantasy czy stare dobre zombie też są ekscytujące, ale magia pirackiego snu jest ciężka do pobicia. Na Kickstarterze pojawiło się już trochę gier o tej tematyce. Wystarczy spojrzeć na Tortugę 1667, Dead Man’s Doubloons i rozmaite mniejsze projekty. Skull Tales: Full Sail to druga edycja gry, która zadebiutowała na KS w 2015 roku.

Z hiszpańskiej stoczni

Hiszpańska ekipa z Eclipse Editorial postanowiła przeprojektować swój starszy tytuł i zmienić go w coś z dużo większym rozmachem. Dawne zasady rozgrywki (teraz zwane “fazą przygody”) to jedynie kawałek nowej całości. Gra składa się teraz z 3 faz, a do skończenia rozdziału fabuły potrzebne jest zaliczenie każdej z nich.

skull-tales-full-sail-1

Skull Tales nadaje się do gry solo lub do 5 osób. Każdy wybiera po jednym z 12 bohaterów reprezentowanych przez figurki i karty postaci. Można spróbować sił w pojedynczych scenariuszach lub podjąć wyzwanie i wziąć udział w epickiej kampanii.

Faza I: Podróż

Faza podróży rozpoczyna każdy z rozdziałów. Nasz statek płynie przez morze, by trafić do kolejnej lokacji. Po drodze planujemy kurs, napotykamy wrogie łajby i staczamy potyczki z innymi piratami. Duży nacisk kładzie się tu na zarządzanie załogą. Twoi kamraci mogą być głodni, zmęczeni i wymagać specjalnej uwagi. Ignorowanie ich może doprowadzić do buntu, a nawet przejęcia statku.

skull-tales-full-sail-4

W tej fazie uwzględniono nawet elementy tak niepozorne jak mycie pokładu. Wszystko, co tu osiągniesz przeliczane jest na punkty prestiżu, kluczowe przy budowaniu reputacji jako król lub królowa 7 mórz.

Faza II: Przygoda

Faza przygody poświęcona jest eksploracji. Po wielu dniach podróży trafiasz na ląd i razem ze swoją załogą wyruszasz szukać skarbów i niebezpieczeństw. Teren, który eksplorujecie składa się z kwadratowych kafelków, które dobiera się losowo. Tworzy to schemat zabawy w stylu gier roguelike. Takie rozwiązanie dodaje Skull Tales wiele regrywalności i sprawia, że partie mocno się różnią.

skull-tales-full-sail-3

Oprócz kafelków dużą rolę odgrywa “plansza przygody”. Śledzimy ją, by wiedzieć ile czasu zostało nam na badanie odkrytego lądu.

Faza III: Port

Ostatnia faza to powrót do portu. Nie ma tam jednak czasu na odpoczynek, bo trzeba przecież wydać cenny złoty kruszec, który pracowicie zebraliśmy. Nowa broń i ekwipunek same się nie kupią. W tej fazie planujemy też kolejne cele wypraw i słuchamy plotek w kantynie. Można też wyleczyć się w kaplicy, lub pożegnać z życiem w jednej z ciemnych uliczek miasta.

skull-tales-full-sail-5

Przez morze w pojedynkę

Wariant solo jest jedną z mocnych stron projektu. Wiele gier z Kickstartera dodaje go do zasad, jednak często da się wyczuć, że powstał nieco na siłę. Tu jest inaczej. Jednostkami i poczynaniami wroga kieruje specjalnie zaprojektowana talia kart i zestaw reguł. Gracz automatycznie zostaje kapitanem statku, a postacie graczy stają się jego podwładnymi. Ich statystyki są słabsze niż w normalnej grze, ale koszt utrzymania znacznie spada.

Góry złota

Kampania Skull Tales: Full Sail! wystartowała bardzo mocno nie przestaje zdobywać nowych wspierających. Ilość nagród zdobytych przez stretch goale jest ogromna i rozszerza grę na wielu poziomach. Backerzy dostaną do rąk plastikowe monety, klejnoty, postacie z figurkami, potwory morskie, całe scenariusze i wiele nowych kart do pogłębienia zasad gry. Najciekawszym dodatkiem jest chyba postać dla jednego z graczy, która składa się z dwójki poruszanych osobno bliźniąt.

skull-tales-full-sail-6

Jeżeli zainteresował was projekt, możecie przyjrzeć się mu tutaj. Kampania ma jeszcze przed sobą cały tydzień.