5 najlepszych gier komputerowych z Kickstartera

gry-komputerowe-kickstarter

Gry planszowe to jedne z najbardziej rozchwytywanych projektów na Kickstarterze. Co miesiąc dziesiątki projektów zostają ufundowane, wydane i nieraz stają się hitami. Niektóre poważne marki powoli przestawiają się na wydawanie gier wyłącznie na platformie. Tymczasem gry komputerowe miały dużo bardziej burzliwy romans z Kickstarterem.

Fanów pecetów i konsol z początku ekscytowała perspektywa wspierania ulubionych twórców. Ogłoszono sporo obiecujących tytułów. Wielu weteranów elektronicznej rozrywki firmowało projekty własnymi nazwiskami. Zapowiedziano też masę duchowych następców dawnych klasyków, na które od dawna czekali wygłodniali fani. Niestety wiele marzeń zostało złamanych przez niewypały takie jak Mighty no. 9. Gra miała być wielkim powrotem kultowego Mega Mana a po wydaniu okazała się zwykłym gniotem. Niejedna gra zebrała setki tysięcy dolarów tylko po to, by twórcy wydali jej niedokończony prototyp i przepadli.

Pomimo niepowodzeń, na Kickstarterze ukazują się też bardzo dobre gry. O dziwo nie zawsze jakość idzie w parze z ilością zebranych pieniędzy. Produkcje które ledwo przekroczyły cel zbiórki okazują się hitami i odwrotnie.

Dziś mamy dla was zestawienie naszych pięciu ulubionych gier, które powstały dzięki Kickstarterowi.

Pillars of Eternity

Kampania wystartowała we wrześniu 2012. W oczy od razu w oczy rzucała się spora ilość znanych nazwisk. Byli tam między innymi twórcy Baldur’s Gate, Planescape: Torment, Icewind Dale i dwóch pierwszych Falloutów. Większości fanów komputerowych erpegów na sam dźwięk tych tytułów szybciej bije serce. Wielcy deweloperzy skupiali się jednak od lat na produkcjach w 3D, często dużo bardziej prymitywnych od strony mechanicznej.

pillars-of-eternity-gra

Pillars of Eternity obiecało powrót do złotej ery gatunku i nie zawiodło. Gra ma całe tuziny wyborów moralnych, głęboki system walki i klimat klasyków. Grafika nie wygląda specjalnie świeżo, ale większości backerów raczej to nie obchodziło. Fabuła gry kręci się wokół przeklętego bohatera, który zyskuje zdolność czytania dusz innych ludzi.

Divinity: Original Sin i jej sequel

Druga gra RPG na liście. Pomimo podobnego, izometrycznego rzutu kamery ma niewiele wspólnego z poprzednią. Divinity to długa seria, która zaliczyła kilka wzlotów i upadków. “Original Sin” była próbą ufundowania kolejnej części poprzez crowdfunding. Kampania na Kickstarterze zakończyła się sukcesem i dobiła do miliona dolarów.

divinity-gra

Sama gra ma kapitalny tryb kooperacji, gdzie z przyjacielem u boku wędrujesz przez świat Rivellonu. Historia mówi o dwójce postaci, więc grając solo kontrolujemy obie. Bohaterowie pełnią funkcję Łowców Źródła, którzy prowadzą śledztwo szukając niebezpiecznej magii i jej użytkowników.

Sequel, który zadebiutował na Kickstarterze w 2015 roku, zebrał dwa razy tyle wpłat i został oceniony jeszcze wyżej przez krytyków. Historia toczy się kilka wieków po pierwszej części.

FTL – Faster Than Light

FTL to chyba jeden z największych narkotyków na rynku komputerowych gier indie. Sam pomysł jest prosty. Dowodzisz statkiem kosmicznym, który usiłuje uciec z systemu planetarnego, gdzie trwa inwazja rebeliantów. Twoim celem jest dotarcie w bezpieczne miejsce, przy okazji usprawniając swój wehikuł i rozwijając umiejętności załogi.

faster-than-light-ftl-gra

Przejście gry z początku wydaje się niemożliwe. Zwykły atak obcych może zrujnować Twój statek i szanse na przetrwanie. Ale to nie obcy są tu głównym wrogiem. Tę rolę pełni gigantyczna losowość gry. Miejsca jakie odwiedzasz, postacie które spotykasz i wiele innych rzeczy trafia do twojej przygody z gigantycznej puli i nigdy nie masz pewności, co cię czeka. Jedna rozgrywka jest zazwyczaj krótka i kończy się tragicznie, ale motywuje to tylko gracza do kolejnych prób, aż wreszcie dokona perfekcyjnego przelotu przez układ.

Kampania dobiła do 200 000 dolarów, co zaskoczyło nawet twórców. Pierwotny cel 10 tysięcy zebrano w jeden dzień. Od tego czasu FTL trafiło też na tablety i zostało rozwinięte o dodatek.

Undertale

Jeden z największych hitów 2015 roku pomimo tego, że kickstarterowa kampania stanęła na 50 000 dolarów. Grę zainspirował stary japoński RPG pod tytułem Earthbound. Undertale ma podobny, kreskówkowy klimat z fabułą o dużo większej głębi, niż moglibyśmy się spodziewać.

Historia opowiada losy młodzieńca, który przypadkiem trafia do podziemi, gdzie mieszkają potwory wygnane przez ludzi po wielkiej wojnie. Robi co może, by się wydostać, jednak szybko odkrywa, że monstra nie są tak złe, jak mu mówiono.

undertale-gra

Gra wykorzystuje wiele oklepanych motywów, lecz jednocześnie wywraca je do góry nogami. Przykładowo: walka z przeciwnikami, podstawa gatunku RPG, jest tu możliwa, ale można ją ominąć. Możesz negocjować z przeciwnikami, a nawet się z nimi zaprzyjaźnić. Całą grę da się ukończyć pacyfistycznymi metodami, co owocuje całkiem innym finałem historii. Undertale ma też ciekawy pomysł, gdzie to jak zapisujemy i przerywamy grę, wpływa na dialogi i zachowanie postaci.

Shovel Knight

Wielki ukłon w kierunku gier platformowych z lat 80 i 90. Trudna, a jednocześnie przepełniona dziesiątkami pomysłowych mechanik. Główna kampania opowiada historię Shovel Knighta, rycerza z łopatą który walczy z wieloma potworami, by ostatecznie uratować ukochaną Shield Knight. Choć gra to tylko platformówka, każda postać i przeciwnik urzeka charakterem i poczuciem humoru. Klimatu dopełnia 8 bitowa muzyka, brzmiąca jak coś sprzed dobrych 3 dekad.

shovel-knight-gra

Shovel Knight wydaje się nigdy nie kończyć. Po premierze wydano już 3 darmowe kampanie, gdzie kierujemy losami rywali tytułowego bohatera takimi, jak Specter Knight czy Plague Knight. Każda z nich zawiera wiele nowych pomysłów i może być uznana za samodzielną grę. Najnowszy dodatek, czyli King Knight, wyjdzie jeszcze w tym roku.

kick-agency-gif-new