Agricola posortowana za pomocą kubeczków na śrubki.

Inserty do gier planszowych – dlaczego ich używać i jakie wybrać

Jeżeli odwiedzacie fora poświęcone grom planszowym, zauważyliście pewnie jak wielu graczy frustruje temat insertów. Coś, co w niejednej branży uważane jest za zwykły fragment opakowania, tutaj staje się istotną częścią produktu, która potrafi mocno poprawić doświadczenia płynące z rozgrywki. Niestety, sporo tytułów nie posiada jakiegokolwiek insertu a te, które trafiają do dziesiątek gier, są zwyczajnie źle zaprojektowane i nieraz bezużyteczne.

Dlaczego graczom tak bardzo zależy na insertach?

Skąd tyle narzekania na inserty? Czy dorodna garść woreczków strunowych nie spełni tej samej funkcji równie dobrze, jednocześnie nic prawie nie kosztując?

Wyobraźcie sobie odpakowywanie wielkiej gry euro, gdzie ilość meepli odpowiada objętością przeciętnej sekwoi. Każdy z 30 zestawów drewienek należy wyciągnąć z osobnego worka kiedy zaczynamy grę, a po skończeniu sesji ponownie wszystko schludnie zapakować. Czy chętnie będziecie zabierać takie cudo na planszówkową noc?

Gra Semper Fidelis: Bitwa o Lwów 1918-1919. Brak insertu. Na szczęście gra nie posiada wielu komponentów.

By uniknąć takich właśnie koszmarów, ktoś mądry wynalazł inserty. Czasem znajdujemy je  w pudełkach z grami, bywa że trzeba je kupić osobno lub nawet własnoręcznie skleić z dziesiątek elementów. Planszówkowe grupy na FB i fora są pełne insertów wykonanych metodą “zrób to sam”, okraszone dziesiątkami zdjęć dumnych majsterkowiczów. Co niektóre przypominają nawet małe dzieła sztuki.

Dobrze wykonane inserty pomagają segregować elementy, frakcje, meeple według koloru, dzielić typy kart, figurek i wszystko inne co tylko przyszło Langowi, Rosenbergowi, Garfieldowi, Bauzie, Cathali i innym zacnym jegomościom do głowy. Inserty przyspieszają rozkładanie gier. Porządna wkładka do Gloomhavena pozwala oszczędzić dobre 40 minut wyciągania elementów z pudełka i wkładania ich po zakończonej przygodzie.

Czas rozgrywki skraca się, bo gracze mogą łatwo wyciągać potrzebne im w danej chwili elementy prosto z pudełka, zamiast szukać ich po całym stole. Dzięki temu łatwiej też wciągać w hobby nowych graczy, bo gry wydają się prostsze i łatwiejsze do zrozumienia. I wreszcie ostatnia, ale kluczowa zaleta: inserty chronią komponenty i ułatwiają transport.

Mały przegląd insertów

Przez lata, gracze i wydawcy wymyślili wiele sposobów na przechowywanie swoich drewnianych, plastikowych i metalowych skarbów. Oto najczęściej spotykane typy insertów.

Drewno

Dwupiętrowy drewniany insert do Kawerny. Zdjęcie z BGG.

Przeglądając internetowe sklepy z akcesoriami do gier, najłatwiej chyba natknąć się na inserty z drewna (np. brzozowego). Są to cienkie deseczki ze sklejki, w których wycięto zestaw ścianek do wyciągnięcia i samodzielnego złożenia. Cała zabawa potrafi być czasochłonna, wymaga odrobiny zdolności manualnych i sprawnego operowania klejem do drewna. Jeżeli lubicie majsterkować, taki insert może okazać się najsolidniejszym typem, który można dodatkowo udekorować i spersonalizować. Werdykt? Jeżeli nie brakuje Ci cierpliwości i dobrze radzisz sobie z pracami manualnymi – drewno będzie numerem jeden. Niestety takie inserty są także dość kosztowne. Ceny często sięgają 100 złotych, a w przypadku większych gier nawet 200 (nie wliczając ceny kleju).

Płyta piankowa

Insert do Badaczy Głębin wykonany własnoręcznie przez znajomego zapaleńca.

Płyta piankowa to kolejny materiał często wybierany przez ludzi szukających insertów do swoich gier. Jest lekka i jeżeli prawidłowo ją przygotujemy, świetnie sprawdzi się jako organizer zawartości pudełka. Takie inserty można czasem dostać w sklepach, choć wielu decyduje się na stworzenie własnego od zera.

Tworząc swój piankowy insert przyda Ci się odrobina zdolności z dziedziny “zrób to sam”, ale cały proces nie jest tak złożony jak przy drewnie. Wystarczy porządny nożyk, klej i parę linijek (aby dodać precyzji podczas cięcia i krojenia). Na forach internetowych znajdziecie masę planów piankowych insertów do konkretnych gier, które można za darmo wykorzystać. Koszt materiałów jest tu znacznie niższy.

Evacore

Pojedyncze firmy oferują też inserty z materiału zwanego Evacore. Jest to laminowana pianka z pogrubianymi ściankami. Materiał jest twardszy i bardziej wytrzymały od zwykłej płyty piankowej, a jednocześnie lżejszy od drewna. Całość, tak jak powyżej, wymaga sklejenia i kosztuje połowę tego, co insert ze sklejki brzozowej.

Inserty plastikowe

Oficjalny insert z kickstarterowego Dead Man’s Doubloons.

Niektórzy wydawcy mają godny pochwały zwyczaj dołączania ich do pudełek. To zdecydowanie jedna z najwygodniejszych opcji, choć wcale nie najpopularniejsza na rynku. Takie inserty mogą być również modularne i zawierać specjalne, przezroczyste pokrywki dla jeszcze łatwiejszego rozłożenia gry i lepszej ochrony komponentów. Przykładem firmy, która korzysta z takiego rozwiązania jest CMON. Ich mocno figurkowe tytuły takie jak Blood Rage, wiele dzięki temu zyskują, a właściciele nie muszą martwić się o losy swoich plastikowych wojowników podczas transportu.

Plastikowe inserty wykorzystują całą przestrzeń pudełka, zawierają małe otwory na kości, żetony i wszystkie inne elementy. Dobrze trzymają w miejscu figurki i komponenty, jednocześnie sprawiając, że nie rozsypią się po całym opakowaniu. Cena plastikowych insertów jest zazwyczaj bardzo przystępna, ale oferta mocno ograniczona. Większość pasuje tylko do najpopularniejszych tytułów takich jak Terraformacja Marsa.

Inserty kartonowe

Wodny Szlak z dołączonym zgrabnym i prostym insertem z kartonu.

Z założenia podobne do plastikowych, choć z oczywistych względów nie dorównują im wytrzymałością. Tego typu nie kupimy osobno, a używa się go głównie przy lżejszych grach opartych na kartonie.  

Zestawy plastikowych pojemników

Agricola posortowana za pomocą kubeczków na śrubki.

Na koniec dwa rozwiązania dla graczy, którzy chcą zaoszczędzić i nie mają zdolności manualnych na poziomie MacGyvera. Zestawy plastikowych kubeczków (mój zestaw do Agricoli nazywa się Combibox) można łatwo dostać w różnych sklepach sprzedających akcesoria do planszówek. Dostępne są rozmaite kształty i rozmiary, więc zbudowanie odpowiedniego zestawu nie będzie trudne. Większe kubeczki nadają się do przechowywania kart, a mniejsze do żetonów i innych elementów. To chyba najtańsze rozwiązanie na rynku.

Pojemniki dla majsterkowiczów

Gloomhaven. Żetony i kartonowe potwory posortowane w pojemnikach na śrubki.

Rozwiązanie stworzone dla tych, którzy lubią zabierać swoje gry w podróż lub zorganizować tytuł z dużą ilością niewielkich, podobnych do siebie elementów. Takie pojemniki dostaniecie w każdym sklepie z narzędziami za 8-20 złotych (w zależności od rozmiaru). Najczęściej używa się ich do przechowywania śrubek, gwoździ, biżuterii i innych małych przedmiotów. U mnie takie rozwiązanie świetnie sprawdza się w Gloomhavenie, choć niestety pojemniki muszę trzymać poza pudełkiem z grą.

Czego gracze szukają w insertach?

Jakie cechy powinien mieć dobry insert? Większość graczy ma bardzo konkretne potrzeby i, co ciekawe, niewiele insertów dostępnych na rynku rzeczywiście je spełnia.

Oficjalny insert dodawany do każdej kopii Takenoko.

Dobry insert powinien być:

  • Łatwy w złożeniu, a jeszcze lepiej nie wymagać go wcale.
  • Zaprojektowany pod konkretną grę tak, by elementy nie wypadały ani nie latały po pudełku.
  • Przygotowany tak, by ułatwiać szybkie i proste rozłożenie gry.
  • Mile widziane są moduły, zwłaszcza takie, które można wyjąć i używać jako uchwyty na karty czy tacki na żetony.
  • Miejsca na karty muszą brać pod uwagę koszulki, w które gracz może je wyposażyć (to chyba jeden z najbardziej nagminnych błędów popełnianych podczas projektowania insertów). Kilka milimetrów rezerwy załatwia sprawę.
  • Insert powinien idealnie mieścić się w oryginalnym pudełku z grą.
  • Rozsądna cena, zwłaszcza jak chodzi o wysyłkę. Wielu producentów insertów wysyła swoje produkty tylko z USA, a cena za paczkę do Europy bywa bolesna.
  • Dobrze kiedy insert uwzględnia planowane lub istniejące dodatki do gry, dzięki czemu wszystko dalej mieści się w jednym pudełku. Świeżym przykładem takiego insertu będzie ten z Kronik Zbrodni. Uwzględniono tam obie nadchodzące kampanie i dokupowalne akcesoria.
  • Wysoka jakość wykonania i wytrzymałość.
  • Kolorystyka neutralna lub pasująca do konkretnej gry.

Koniec końców, przy wyborze insertu musisz zastanowić się nad własnymi potrzebami. Czy planujesz dużo podróżowania? Czy delikatne figurki skorzystają na dodatkowej ochronie? Czy chcesz by niektóre komponenty gry (jak na przykład Twoja postać wraz z kartą i figurką) miały własne, modularne pojemniki? Jeżeli nie masz wyjątkowych zdolności DIY, najlepiej sprawdzą się inserty piankowe i plastikowe. Co ciekawe to one wypadają najtaniej, ale znalezienie odpowiednich pod konkretną grę może być trudne. Dużo większy wybór mamy przy insertach z drewna, ale tutaj bez szermierki z wikolem (i portfelem) już się nie obejdzie.

Jak uważacie? Którym grom najbardziej przydałby się porządny insert? Zapraszamy do wypełnienia naszej krótkiej ankiety i dzielenia się sugestiami 🙂

>>>ANKIETA O WYPRASKACH

Imnia – pierwsze wrażenia

Fuji Koro – ekscytujące połączenie dungeon crawlera z euro