Arena: the Contest – Plastikowe figurki rządzą

Kategorię gier planszowych na Kickstarterze opanowała figurkowa mania. Jeżeli popatrzcie na czołówkę trwających jeszcze kampanii, szybko zauważycie, że przynajmniej co druga gra stawia na szczegółowe modele smoków, czołgów, barbarzyńców z odrobiną pomiotów Cthulhu od czasu do czasu. Brazylijczycy z Dragori Games, których debiutancka Arena: the Contest właśnie trafiła na Kicktertera, również postawili na figurki. Patrząc na ich obecny wynik, można śmiało stwierdzić, że nie pomylili się.

arena-the-contest-tabletop-1

Świat bez konfliktów jest nudny

Tanares to kraina, gdzie od wieków rządziła jedna, żelazna zasada: zakaz konfliktów zbrojnych. Niektórzy wierzą, że sami bogowie zabronili ludziom prowadzenia wojen, a każdą próbę karali potopami, pożogą i trzęsieniami ziemi. Choć od czasów legend minęło wiele wieków, ludność dalej trzyma się tej reguły. Dzieje się to głównie za sprawą tajemniczego “Cesarza bez Twarzy”, który kontroluje większość ziem i posiada jedyną armię w całym Tanares.

arena-the-contest-tabletop-2

Nie da się jednak żyć bez konfliktów. Mieszkańcy krainy musieli poszukać jakiejś alternatywy do wojen i tak powstała Arena – wielkie koloseum, gdzie grupki herosów swoimi mieczami, toporami i zaklęciami dzień w dzień rozstrzygają światowe konflikty i za garść złotych monet walczą o interesy władców.

Dynamiczna mechanika

Dynamika to chyba najlepsze słowo na określenie rozgrywki w Arena: the Contest. Już sama plansza dopuszcza dowolne konstruowanie własnej areny. Do rąk dostajemy składaną z kwadratowych elementów podłogę, gdzie następnie rozłożyć można przeszkody, mury, pułapki i inne urozmaicenia rozgrywki. Dla bardziej niecierpliwych Dragari Games przygotowało też gotową planszę.

Arena: the Contest pozwala na jednoczesną zabawę nawet 8 osobom. Bawić można się też w pojedynkę. W grze możliwe jest dzielenie się na drużyny i przekazywanie komuś własnej postaci, więc sesja nie będzie przerywana, jeżeli jeden gracz będzie musiał wyjść. Sama rozgrywka może opierać się na współpracy i grupowym pokonywaniu wielkich potworów, kontrolowanych przez talię kart. Inną opcją, którą oferują autorzy, jest zabawa PvP, gdzie gracze staną do walki przeciw sobie i udowodnią, kto jest prawdziwym czempionem areny.

arena-the-contest-tabletop-3

Dobrym pomysłem jest też przekształcenie rozkładania gry w element rozgrywki. Samo wyciąganie figurek i części mapy z pudełka jest już częścią partii i ma znaczenie dla dalszej zabawy.

Danie główne w Arena: the Contest

Czyli figurki bohaterów. W podstawowej wersji gry każde pudełko zawiera 12 figurek herosów areny. Spotkamy wśród nich takie sławy jak Minotaur Morlogh, paladyn Sir Erick czy lodową czarodziejkę Juliet. Każda postać wygląda niezwykle szczegółowo: na figurkach widać pojedyncze, rozwiane kosmyki włosów, struny na mandolinie Jade i poszarpane szaty Rycerza Śmierci. Już same figurki bohaterów wyglądają kusząco, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. W pudełku znajdziemy jeszcze wielkiego smoka, a jeżeli kampania osiągnie wyższe pułapy to także mroczną hydrę i inne równie sympatyczne gady.

arena-the-contest-tabletop-4

Debiut z przytupem

Kampania Arena: the Contest trwa w najlepsze. Brazylijska ekipa ma jeszcze 22 dni by przekonać kolejnych backerów do wsparcia projektu. Jak na razie nie mają z tym problemu. Przekonali już ponad 2800 osób, a do tej rzeszy co chwilę dołączają kolejni.

Dragori Games utwierdzają mnie w przekonaniu, że figurki są jednym z najlepszych sposobów na sprzedanie planszówki na Kickstarterze. Jeżeli tylko znajdzie się odpowiednio uzdolniony rzeźbiarz i chętna do współpracy fabryka, warto wzbogacić o nie własny projekt, bo chyba nic równie mocno nie przyciąga backerów. No może poza reklamami zabawek z lat 90.

Link do kampanii gry

Wyzwanie dla Ciebie:

kick-agency-ive-got-an-idea

Masz projekt ciekawej gry planszowej, komputerowej lub karcianki? Skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci wypromować Twoją ideę na Kickstarterze.

dino-island-main-pic

Dinosaur Island – Zrozumieć fenomen

street-fighter-tabletop-main

Street Fighter – planszówka na trzydzieste urodziny