Anvanda, czyli jak sprzedać torbę z charakterem

kick-agncy-kickstarter-polska-anvanda-1

Anvanda, choć jej nazwa na pierwszy rzut oka może brzmieć jak puszkowany skandynawski rarytas z długą na kilometr ceną, jest w rzeczywistości zwyczajną, prostą torbą. Sami twórcy chętnie tak o niej mówią. Ich podejście do całej kampanii jest wyjątkowe i kontrastuje ze znaczną częścią projektów, jakie widujemy na Kickstarterze. Nie ma tu miejsca na długie opisy funkcjonalności, wychwalanie produktu pod niebiosa czy puste slogany marketingowe. Wszystko zastąpiono zdrową dawką uroku, pewności siebie i bezpośredniości. Czy da się tak sprzedać produkt? Przyjrzyjmy się z bliska!

Czym właściwie jest Anvanda?

Torba dostępna jest w dwóch rozmiarach, które pozwolą zmieścić w niej małego albo średniego laptopa. Lub niemal każdy przedmiot, jaki przyjdzie nam do głowy. Sama jest według twórców super wygodna, przestronna i miła w dotyku, kiedy ją nosimy.

kick-agncy-kickstarter-polska-anvanda-2

Ilość kieszeni ograniczono do dwóch, by nie burzyć prostoty designu i postawić na minimalizm. Każdy kupujący może wybrać dopasowany do swojego gustu wzór: od ciemnej ziemistej szarości po orientalny motyw z ptakami. Istnieje też możliwość zamówienia torby ze skóry syntetycznej zamiast naturalnej.

Sama torba może być noszona na kilka sposobów: na plecach, pod ramieniem w pionie oraz poziomo jak aktówka. Sama zmiana „trybu” noszenia jest prosta, a przeregulowanie pasków trwa parę sekund.

kick-agncy-kickstarter-polska-anvanda-3

Ludzie odpowiedzialni za projekt podkreślają wytrzymałość i solidną budowę torby. W zestawie znajduje się też rozsuwany przeciwdeszczowy pokrowiec, a sam materiał z którego zbudowano produkt absorbuje zapachy i jest pokryty warstwą antybakteryjnego środka. W niektórych zestawach dostępnych na Kickstarterze dołączony jest tez prosty portfel stworzony według podobnej filozofii.

kick-agncy-kickstarter-polska-anvanda-4

I to wszystko. Torba i portfel. Zgrabnie i ładnie wykonane… tak, jak setki innych dostępnych na rynku. Gdzie leży haczyk? Co trzeba było zrobić, by kampania stała się wyjątkowa i odniosła sukces?

Kampania z duszą

Nie da się ukryć, że kampania Anvandy jest czymś naprawdę wyjątkowym. Niespodzianki zaczynają się od samego tytułu, który nazywa produkt „ch*lernie dobrą torbą”. Określenie to jest zaledwie początkiem całej lawiny podobnych haseł. Cały ton tekstu jest prześmiewczy, zabawny, a czasem wręcz przekształca się w parodię stereotypowych kampanii z Kickstartera. Przykładowo: sekcja „jak działa nasz produkt” szczegółowo tłumaczy… jak korzystać z toreb w celu przenoszenia przedmiotów. Dodatkowym smaczkiem są subtelne żarty i złośliwości poszczególnych członków ekipy wobec siebie, wtrącone między wierszami.

kick-agncy-kickstarter-polska-anvanda-5

Taki styl pisania buduje wrażenie bezpośredniości, bawi i sprawia, że mamy ochotę czytać dalej. Wszystko pozbawione jest pustych haseł i sztuczności, jednocześnie przedstawiając produkt jako solidny i przydatny. Trzeba przyznać, że ekipa od Anvandy skomponowała kampanię z duszą i charakterem, a  jak pokazało niejedno kickstarterowe studium przypadku: to jedna z najskuteczniejszych dróg do sukcesu na platformie.

Ostatnie kroki przed metą

Na chwilę obecną Använda ma przed sobą jeszcze trzy dni kampanii. Zebrali już 951,850 dolarów wielokrotnie przebijając oryginalny cel dwunastu tysięcy. Torby trafią do pierwszych backerów już w czerwcu, w sam raz na letnie wakacje.

Använda. A Great F*cking Bag. -- Kicktraq Mini

Link: Anvanda

Wyzwanie dla Ciebie:

kick-agency-ive-got-an-idea

Masz projekt ciekawego urządzenia, gadżetu lub akcesorium? Skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci wypromować Twoją ideę na Kickstarterze.