Smogowe graffiti

Czyli o tym, jak społeczność Kickstartera pomogła unaocznić (dosłownie!) problem zanieczyszczenia powietrza

kick-agency_airink_graffiti

Kickstarter to platforma, która od zawsze doskonale, żywo, szybko i trafnie reaguje na bieżące problemy naszej codzienności. Tak jak działa błyskawicznie w sferze rozrywki, tak też funkcjonuje w światku ekologii. Pokazuje to historia Air-Ink — pierwszego na świecie tuszu tworzonego z zanieczyszczeń emitowanych przez samochody.

kick-agency_airink_zanieczyszczenie_smog1
Do uzyskania takiej ilości tuszu wystarczył jeden silnik diesla

Air-Ink powstaje dzięki powszechnej mobilizacji eko-internautów w kampanii crowdfundingowej. Do jej zakończenia pozostało kilkadziesiąt dni — akcja kończy się w marcu 2017 r. Już teraz udało się zebrać niezbędną kwotę. Celem było 14 tys. dolarów; dzięki wsparciu ponad 300 osób w już połowie lutego zgromadzono niemalże 20 tys. Fundatorzy — w zależności od swojego wkładu — otrzymują Air-Ink w postaci atramentu, markerów oraz farb do sitodruku, idealnego np. na T-shirty oraz inne elementy garderoby.

kick-agency_airlink_smog_tusz_markery
Kilka efektownych gadżetów ozdobionych przy użyciu tuszu Air-Ink

Jak działa Air-Ink? To specjalnie przystosowany filtr, który montowany jest na rurze wydechowej samochodu. Stopniowo zbiera on emitowany materiał, który — gdy jest go wystarczająco wiele — zostaje przekształcony w tusz. Ekspertyzy i symulacje wykazały, że nawet kilkadziesiąt minut pracy pojazdu może wystarczyć do tego, by z nieczystości stworzyć jeden marker. Jego tusz jest nadzwyczaj intensywny, doskonale nadaje się np. do tworzenia graffiti wysokiej jakości.

Eko-mazak to efekt koncepcji Graviky Labs — grupy naukowców, projektantów, specjalistów IT. Grono tworzą przedstawiciele różnych branż, których łączy jedno — zamiłowanie do ekologii i wiara w możliwości Kickstartera. Twarzą projektu jest Anirudh Sharma, absolwent MIT od lat zaangażowany w walkę z zanieczyszczeniami w dwóch indyjskich miastach: Delhi i Bengaluru. To, co widział tam na co dzień, stało się inspiracją, którą podchwycili internauci.

kick-agency_anirudhsharma_airink
Anirudh Sharma (pierwszy od lewej) oraz pozostali członkowie zespołu Graviky Labs

Siłą tej kampanii było przede wszystkim video. Materiały okazały się bardzo sugestywne — doskonale pokazywały, jak wielkie mogą być zanieczyszczenia generowane przez zaledwie jeden samochód. Jednocześnie video przemawiało do wyobraźni: trudno nie zareagować na obraz pokazujący, jak szybko można zrobić coś pozytywnego.

Przed Air-Ink ciekawe perspektywy, bo stosowany może być nie tylko w samochodach, ale — po niewielkich modyfikacjach — również na kominach fabrycznych. A w ich przypadku emisja zanieczyszczeń jest przecież nieporównywalnie większa.

Co ciekawe, koncepcja wypromowana na Kickstarterze bynajmniej nie kończy się na produkcji markera. Air-Ink jest propagowany przez ulicznych artystów — używają go do swoich grafik, podkreślając, że te powstały dzięki ekologicznemu rozwiązaniu, które poparły tysiące internautów z całego świata.

Podsumowanie kampanii:

Kampania Air-Ink wystartowała 7 lutego, a planowany czas jej zakończenia to 9 marca. Już teraz można jednak powiedzieć, że okazała się ona sukcesem. Kwotę minimalną, czyli 14 000 USD udało się zebrać w ciąu zaledwie 3 dni. A oto jak dotychczas wyglądały dzienne wpłaty:

kick-agency_airink
Źródło: http://www.kicktraq.com/projects/1295587226/air-ink-the-worlds-first-ink-made-out-of-air-pollu/#chart-daily

Jeśli i Wy chcielibyście wesprzeć kampanię Air-Ink, możecie zrobić to tutaj.

 

Wyzwanie dla Ciebie:

Masz pomysł na projekt, który pomoże zmieniać świat? Jeśli tak, to nie marnuj czasu! Jak najszybciej skontaktuj się z Kick.Agency. Z sukcesem wprowadzimy Twój projekt na Kickstarter.