Kickstarter czy Indiegogo — porównanie crowdfundingowych gigantów

kickstarter-polska-vs-indiegogo-kick-agency

Otrzymujemy od Was wiele wiadomości, w których pytacie o to, czy wspieramy projekty na Indiegogo. Niektórzy z Was chcą również dowiedzieć się nieco więcej o sposobie funkcjonowania portalu stworzonego przez Ringelmann, Schella i Rubina. Pomyśleliśmy więc, że najlepszą odpowiedzią będzie porównanie dwóch wiodących crowdfundingowych platform. Takie zestawienie Kickstarter vs Indiegogo pomoże Wam lepiej poznać ich wady i zalety, a co za tym idzie — dokonać wstępnej oceny powodzenia przedsięwzięcia.

I. Jak przygotowywaliśmy nasze porównanie?

Aby ułatwić Wam dotarcie do najważniejszych informacji, postanowiliśmy podzielić nasz tekst na kilka segmentów. Każdy z nich poświęcony jest konkretnemu zagadnieniu, na które warto zwrócić uwagę. Porównanie Kickstarter vs Indiegogo zaczniemy od dostępności usług oraz kategorii projektów, bo właśnie te aspekty często mają kluczowe znaczenie w przypadku wyboru platformy. Następnie dokładniej poznacie modele fundowania, dowiecie się, który z serwisów cieszy się większym wsparciem mediów zewnętrznych, oraz w jaki sposób przebiegają same kampanie. Zapraszamy do lektury.

II. Kickstarter vs Indiegogo — porównanie

1. Dostępność

Nadrzędnym zagadnieniem jest dostępność portalu dla mieszkańców danego państwa, którzy chcieliby stworzyć kampanię. Podczas gdy Kickstarter jest „otwarty” w 21 krajach (nie ma wśród nich Polski, ale na szczęście możecie skorzystać z usług Kick.Agency), Indiegogo, jak podają sami twórcy, działa w 224 państwach. Dlatego na tym portalu często znajdziemy projekty przedstawione w różnych językach, jak np. chorwacki lub czeski.

Wynik: Przewagę w tym aspekcie osiąga Indiegogo. Jednak dzięki specjalnym agencjom Kickstarter jest dostępny także dla mieszkańców państw spoza grona 21. Stąd sukcesy tak wielu polskich kampanii.

Chociaż kampanie mogą utworzyć mieszkańcy 21 państw, Kickstarter tak naprawdę dostępny jest dla każdego
Chociaż kampanie mogą utworzyć mieszkańcy 21 państw, Kickstarter tak naprawdę dostępny jest dla każdego. Źródło: lockerdome.com

2. Kategorie projektów

Wprowadzenie projektu na platformę crowdfundingową wymaga określenia ogólnej kategorii, do której należy. I właśnie tutaj wiele osób rozpoczynających swą przygodę z crowdfundingiem natrafia na przeszkodę, jaką są ograniczenia w tym wymiarze.

Kickstarter dopuszcza 15 kategorii kampanii, podczas gdy Indiegogo aż 30. Na obu portalach możemy znaleźć projekty z zakresu nowych technologii, kinematografii, mody, gier, muzyki, kulinariów itp. Tę ofertę Indiegogo rozszerza o niedostępne na Kickstarterze grupy, jak np. duchowość, prawa zwierząt i ludzi, środowisko itd., stwarzając tym samym większą swobodę.

Wynik: Działający na Indiegogo model jest bardziej elastyczny, przystosowany do większej liczby projektów. Nie zapominajmy jednak, że samo pojęcie kategorii jest płynne. Oznacza to, że granice można łatwo przekraczać, łącząc różne rodzaje kampanii. Właśnie tak postąpili twórcy Warriors of Compassion, którzy w zamian za wpłaty na rzecz kanadyjskiego sanktuarium dla zwierząt oferowali kalendarze, komiksy i koszulki.

W porównaniu Kickstarter vs Indiegogo liczba kategorii przemawia za tym drugim portalem
W porównaniu Kickstarter vs Indiegogo liczba kategorii przemawia za tym drugim portalem

3. Model fundowania

W tym zakresie widoczna jest największa i najważniejsza zarówno dla twórców, jak i chcących wesprzeć ich projekty różnica między obiema platformami. Nasi czytelnicy wiedzą już, że na Kickstarterze obowiązuje wariant „wszystko albo nic”, gdy tymczasem Indiegogo pozostawia twórcom swobodę wyboru, oferując schemat znany z Kickstartera oraz elastyczne finansowanie, w którym nie jest wymagane osiągnięcie kwoty minimalnej.

All or nothing oznacza, że jeśli projekt nie osiągnie określonego pułapu finansowego, kampania kończy się niepowodzeniem, a pieniądze wracają do backerów. Zdaniem crowdfundingowych ekspertów zastosowanie tego modelu znacznie zwiększa szanse na powodzenie danego przedsięwzięcia. Jakie argumenty za tym przemawiają? Przede wszystkim wzmożone zaangażowanie wspierających, którzy dokładają wszelkich starań, aby cel minimalny został przekroczony. A mogą oni robić to na wiele sposobów, nie ograniczając się wyłącznie do wpłat. Ogromne znaczenie mają przecież przekazywane tzw. pocztą pantoflową wiadomości. dzięki którym wzrasta zainteresowanie projektem.

Dopuszczenie przez Indiegogo dwóch modeli finansowania sprawia, że przeprowadzane na tym portalu kampanie często pełnią funkcję uzupełniającą, umożliwiając twórcom zebranie dodatkowych funduszy (np. po zakończeniu sukcesem kampanii kickstarterowej).

A co wtedy, gdy utworzona na Indiegogo kampania nie osiągnie minimalnego celu? W takich przypadkach decyzja należy do twórców. Jeśli uważają oni, że będą w stanie zapewnić backerom to, za co ci zapłacili, mogą zatrzymać środki finansowe i kontynuować pracę. W przeciwnym razie zobowiązani są oni do zwrotu pieniędzy lub innej, często uzgodnionej z wpłacającymi rekompensaty.

Wynik: Elastyczność przemawia z Indiegogo. Jednak w praktyce okazuje się, że to właśnie kampanie oparte o model all or nothing najczęściej okazują się sukcesami.

Ciekawostka: Warto zwrócić uwagę na to, że w przypadku kampanii organizowanych na obu portalach kwoty zbiórek podawane na Indiegogo są powiększone o wpłaty dokonane za pośrednictwem Kickstartera. Naszym zdaniem jest to posunięcie dość kontrowersyjne. A co Wy o tym sądzicie?

Wystarczy najechać kursorem na ikonę pytajnika, by zobaczyć szczegóły dotyczące finansowania kampanii
Wystarczy najechać kursorem na ikonę pytajnika, by zobaczyć szczegóły dotyczące finansowania kampanii

4. Wsparcie mediów zewnętrznych

W naszych artykułach często zwracamy uwagę na to, w jaki sposób zewnętrzne publikacje pomagają twórcom kampanii. Tak było w przypadku przedsięwzięcia The 60 Second Salad Maker, kiedy po pojawieniu się publikacji w różnych magazynach zainteresowanie praktycznym gadżetem znacznie wzrosło.

Jak twierdzą eksperci z Crowdfundingdojo, społeczność Kickstartera jest nawet sześciokrotnie większa niż liczba użytkowników Indiegogo (o ponad 50% wyższa jest także liczba odwiedzin przez użytkowników o unikatowym IP). To właśnie między innymi z tego faktu wynika ogromne zainteresowanie mediów projektami uruchamianymi na zielonej stronie. Wielu dziennikarzy rozpisuje się o ciekawych projektach z Kickstartera, generując tym samym większe zainteresowanie internautów.

Wynik: W tym aspekcie porównania Kickstarter vs Indiegogo zdecydowanie przeważa Kickstarter, którego społeczność stanowi bardzo ważną grupę docelową dla poczytnych magazynów i portali internetowych.

5. Reguły kampanii i oferowane udogodnienia

Ogólne zasady przeprowadzania kampanii są niemalże identyczne na obu platformach, oczywiście z wyłączeniem modeli fundowania. Przedsięwzięcie może trwać do 60 dni, a portale pobierają 5% prowizji od uzyskanych wpłat.

Różnią się natomiast udogodnienia oferowane przez Kickstartera i Indiegogo. W pierwszym przypadku twórcy kampanii mogą zaprojektować aż z 50 wariantów nagród oraz skorzystać funkcji Kickstarter Live, która umożliwia im bieżące kontaktowanie się z backerami. Z kolei sama administracja Kickstartera może zwiększyć zainteresowanie projektem, przyznając mu odznakę Project We Love.

Indiegogo oferuje z kolei ułatwienia w samym kreowaniu kampanii (m. in. hosting materiałów video z YouTube’a) oraz dokonywaniu wpłat, gdyż backerzy mogą robić to za pośrednictwem serwisu PayPal. Co ważne, pieniądze są przekazywane na konto organizatorów na bieżąco. Brakuje tu jednak dodatków mogących skutecznie podtrzymywać zainteresowanie odbiorców. Na Indiegogo można bowiem zaplanować tylko 20 wariantów nagród, z których jeden może zostać ukryty (odsłonięcie następuje po osiągnięciu konkretnej sumy).

Wynik: W tym aspekcie obie platformy mają swoje wady i zalety. Niemniej to Kickstarter oferuje twórcom kampanii większą swobodę zarządzania jej przebiegiem.

Kickstarter Live to wspaniałe udogodnienie dla twórców kampanii
Kickstarter Live to wspaniałe udogodnienie dla twórców kampanii

III. Podsumowanie

Zestawienie Kickstarter vs Indiegogo wykazuje, że Indiegogo jest portalem bardziej elastycznym, stwarzającym więcej możliwości przygotowywania kampanii o różnorodnej tematyce i na różnych zasadach. Niemniej liczby mówią same za siebie. W crowdfundingowym wyścigu Kickstarter nieprzypadkowo dzierży palmę pierwszeństwa. Platforma ta cieszy się większym zainteresowaniem zarówno ze strony mediów, jak i samych użytkowników (ok. 30 milionów unikatowych wizyt miesięcznie, przy zaledwie ok. 14 milionach IGG). A to przekłada się na imponujące wpłaty i większą liczbę backerów.

Dlatego naszym zdaniem Indiegogo można wykorzystać jako źródło dodatkowych funduszy już po zakończeniu kampanii utworzonej na Kickstarterze. Zazwyczaj nie jest to jednak konieczne, ponieważ osiągnięty na KS sukces skutecznie napędza przedsięwzięcie.